XIII Finał WOŚP – podsumowanie

Byliśmy wszędzie i było nas dużo:
– bluesowy nocny koncert w Hefajstosie,
– hala sportowa i basen w Józefowie,
– OKS w Otwocku,
– hala sportowa w Karczewie,
to imprezy naszego Sztabu. Dzięki pracy ogromnej ilości osób powoli stajemy sie monopolistą w powiecie otwockim…

Styczniowe spotkanie KSI

Pierwsze tegoroczne spotkanie Komisji Stopni Instruktorskich odbędzie się 19 stycznia 2005 roku o godz. 19.00.

Do tej pory złosili się
19.00 – Sylwia Zabicka
19.10 – Karolina Bogucka
19.20 – Maria Mikulska
19.40 – Jakub Borowy
20.00 – Patrycja Zawłocka
20.20 – Kasia Kędzierska

Krótko, miło i treściwie

Zgodnie z sugestiami drużynowych w pierwszych dniach tegorocznych ferii odbędą się warsztaty dla wszystkich drużynowych, przybocznych i innych chętnych funkcyjnych.
Także już dziś zarezerwuj sobie (jeśli tego jeszcze nie zrobiłeś) weekend 11-14(15?) luty.

W tym czasie chcemy w miłym towarzystwie i wyśmienitych nastrojach sobie trochę powartszatować i nauczyć się trochę od siebie nawzajem.

Więcej szczegółów i dokładny program poznasz juz wkrótce a będzie on wynikał z Twoich potrzeb jakie zaznaczyłeś w ankiecie, którą mam nadzieje już uzupełniłeś wspólnie ze swoim namiestnikiem, bądź za chwilę to zrobisz i prześlesz do mnie lub zostawisz w hufczyku.
To jakie będą te warsztaty zależy od nas wszystkich.

Magda Grodzka

P.S. Jeśli jeszcze nic nie słyszaleś o ankiecie i nie wypełniałeś jej to proszę o maila a ja od razu Ci ją wyślę. Możesz ją też ściągnąć z tej strony.

Kategoryzacja w Hufcu Otwock

Przed Świętami, w wyniku wysiłku połączonych sił Namiestników oraz Namiestnictw naszego Hufca ustalony został ostateczny kształt Kategoryzacji Drużyn i Gromad Hufca Otwck.
Wkrótce spodziewajcie sie szczegółów.

Wigilia w „CARITAS”

Nasza Drużyna została zaproszona na Wigilię w świetlicy „CARITAS” w Świdrze, która miała się odbyć w niedzielę 19 grudnia 2004 r.
Wigilię poprzedziło nasze uczestnictwo w jej przygotowaniach. Udaliśmy się na nie w sobotę o godz. 13. Siostry, które wyznaczały nam nasze zadania były dla nas naprawdę bardzo miłe i wyrozumiałe.

Do naszych zadań należały m.in. zrobienie szopki bożonarodzeniowej i ubieranie choinek. Ja wzięłam się za wszelkie roboty, które trzeba było wykonywać na drabinie. Po skończeniu naszej pracy świetlica wyglądała naprawę świątecznie i była jak najbardziej przygotowana na przyjście wielu rodzin.

W niedzielę spotkaliśmy się wszyscy przed szkołą nr.3 i udaliśmy się piechotą na ul. Marszałkowską w Świdrze. Gdy dotarliśmy na miejsce cali mokrzy było już tam wielu gości. Siostra wskazała nam pokój, w którym niektórzy z nas przebrali się w mundury i udaliśmy się na Jasełka przygotowane przez dzieci, które spędzają swój wolny czas w tej właśnie świetlicy. Były one poprzedzone śpiewaniem kolęd (przez wszystkich, którzy również byli zaproszeni na ta Wigilię) jak i długą wypowiedzią księdza, który wcześniej obiecał, że to będą tylko dwa zdania 🙂 Jasełka były bardzo ciekawe, tylko momentami śmieszne komentarze Mariusza (znanego wszystkim jako Eminem) nie pozwalały nam na zachowanie całkowitej powagi.
Po zakończeniu przedstawienia siostry zabrały głos dziękując wszystkim za przybycie. W między czasie został rozdany wszystkim opłatek i zaczęliśmy składać sobie świąteczne życzenia. Po podzieleniu się goście mogli popróbować potraw przygotowanych przez organizatorów całej uroczystości. Jedzenie było bardzo smaczne, szkoda tylko, że nie było dokładek, bo potrawy znikały w mgnieniu oka.

Gdy już wszyscy napełnili swoje brzuszki przyszedł czas na chwilę odpoczynku, więc Kinya (nasza drużynowa) wzięła gitarę i zaczęliśmy śpiewać kolędy. Wyśpiewaliśmy cały repertuar od tych kolęd wszystkim znanych po pastorałki, które mieliśmy w naszych śpiewnikach. Wszystkim umiliło to czas i mogliśmy w sympatycznym nastroju rozejść się do domów.
Jeszcze przed naszym wyjściem siostry nam bardzo gorąco podziękowały za to, że uczestniczyliśmy w tej Wigilii i jako podziękowanie dostaliśmy serduszka z cytatami świętych. Ale dla nas i tak największym podziękowaniem było to, że mogliśmy przyczynić się do tego, aby święta dla innych również były szczególnym i pięknym dniem.

Wera

Wigilia Zuchowa

Dnia 21 grudnia 2004 przyszliśmy na wigilię zuchową, która odbyła się pod szkoła numer 12. Potem poszliśmy do lasu i tam zaczęliśmy zabawę. Bawiliśmy się w skrzata, który goni Mikołaja. Poszliśmy do jakiejś choinki i tam powiesiliśmy ciastka.

Po powieszeniu ciastek bawiliśmy się dalej. Potem złożyliśmy sobie życzenia świąteczne. A po życzeniach puściliśmy iskierkę, zaśpiewaliśmy piosenkę, którą zawsze śpiewamy pod koniec zbiórki i wszyscy wróciliśmy do domów.

Zuch Karol Kostrowicki

Przed finałem WOŚP

W poniedziałek 03.01.2005 zapraszam wszystkich którzy biorą udział w XIII finale WOŚP na ostatnie spotkanie. Tradycyjnie spotykamy sie w MDK-u ul.Poniatowskiego 10 godz. 20:00.

Akcja „Mikołaj 2004”

W dniach od 10 do 24 grudnia 2004 w Szczepie Józefów odbyła się akcja „Mikołaj”.
Podobna akcja była zorganizowana przez nas rok temu. Celem akcji było przygotowanie paczek świątecznych dla najbardziej potrzebujących dzieci z Józefowa.

Paczki składały się z artykułów spożywczych (słodycze) zebranych w sklepie „OK” w Michalinie, Szkole Podst. nr 2 w Michalinie, Gimnazjum nr 1 w Józefowie i w obu bibliotekach.

Organizatorem akcji był Kuba Wojciechowski, a za poszczególne miejsca odpowiedzialni byli: Adam Dąbrowski (gimnazjum), Przemek Firląg (podstawówka) oraz Ilona Falińska (biblioteki).


Kuba Wojciechowski i Andrzej Prokop w czasie rozwożenia paczek

Rezultatem akcji było skonfigurowanie 30 paczek, które zostały rozwiezione 24 grudnia rano. Dostały je dzieci, których adresy otrzymaliśmy od Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Józefowie.
Paczek udało nam się zrobić dwa razy więcej niż przed rokiem.
Osobami, które dostarczały paczki były: Kuba Wojciechowski, Andrzej Prokop i Mirek Grodzki.

Największa pochwała należy się Przemkowi Firlągowi, który samodzielnie i z bardzo dobrym skutkiem przeprowadził zbiórkę w Szkole Podst. nr 2 w Michalinie.

Wigilia Szczepu Józefów – 2004

To już stało się tradycją, co roku tuz przed Bożym Narodzeniem wszyscy harcerze Szczepu Józefów spotykają się na Wigilii, aby wspólnie spędzić ten cudowny czas na zabawach i kolędowaniu.
Co roku nasze spotkania wigilijne odbywają się w coraz to ciekawszych miejscach i za każdym razem organizatorzy zaskakują nas pomysłowością.

Tym razem nie było inaczej. Spotkanie przebiegło bardzo sprawnie i przyjemnie, natomiast miejsce też było niecodzienne gdyż była to świetlica znajdująca się przy parafii kościoła p.w. M.B. Częstochowskiej w Józefowie.
Mieliśmy spotkać się o 18:00. Jak jeden mąż wszystkie drużyny oraz gromady stawiły się na wyznaczonym miejscu o tej godzinie. Po paru minutach, byliśmy kolejno (od najmłodszych) wpuszczani do świetlicy.
Atmosfera już od progu była dość wyjątkowa.
Weszliśmy do sali..
Jeszcze przed chwilą wisiały w niej choinki, ozdobne łańcuchy, teraz panowała ciemność… Tak rozpoczął się wieczór.


Więcej zdjęć

Jak tradycja nakazuje, rozpoczęliśmy od rozpalenia kominka przy dźwiękach gitary i pieśni „Płonie ognisko”.
Monika powitała nas ciepłym słowem, po czym oddała głos Karolinie Śluzek, która była odpowiedzialna za to wydarzenie.
Już po chwili nie Karolina a kolejno gromady zuchowe a także drużyny wyszły na pierwszy plan.
Zadaniem, jakie mieliśmy przygotować na spotkanie było przedstawienie scenki związanej ze świętami – teraz mieliśmy okazję się wykazać i je zademonstrować. Jak się okazało zarówno zuchy jak i harcerze/ harcerze starsi oraz wędrownicy wywiązali się z zadani zaskakującą pomysłowością i oryginalnością.

Tuż po tych występach rozległy się dźwięki muzyki, cała sala pogrążyła się w kolędowaniu. Nagle zapadła cisza, a tuż po niej rozległ się głos Karoliny – oświadczyła, że ma dla nas prezent (trzeba było widzieć minę uradowanych zuchów :D) , po czym wręczyła nam koperty, „choinki” i pisaki. A także pozwoliła/ nakazała otworzyć koperty, które drużyny dostawały po pokazaniu scenki. Nie były to zwykłe koperty. Znajdowały się w nich nasze zeszłoroczne życzenia, teraz mieliśmy okazję przekonać się, czy się ziściły. Już sama nie wiem, czy było więcej śmiechu, czy radości przy ich odczytywaniu, lecz jednego jestem pewna – ja czułam radość i szczęście, gdyż większość moich próśb się spełniła (mam nadzieję, że z resztą było podobnie)
Choina i koperta – nie trudno się domyślić, że były to akcesoria niezbędne do napisania tegorocznych życzeń.
Święty Mikołaju, mamy nadzieję, że rozpatrzysz je pozytywnie;-)

Niestety wolnym krokami zbliżamy się ku końcowi….

Życzenia zostały spisane, zamknięte w kopertach znajdują się w bezpiecznym miejscu, gdzie spokojnie oczekują kolejnej Wigilii, więc nastał czas na życzenia nie pisane;-)

Podczas owej części uroczystości ,na wzór Jezusa z Nazaretu , łamaliśmy się chlebem ,a nie opłatkiem jak to jest zwykle przyjęte. Jednak wszystkim taka forma się bardzo podobała.
Po obcałowaniu się, podzieleniu się chlebkiem oraz złożeniu wszystkim życzeń usiedliśmy (powiedzmy) do uroczystej wieczerzy. Można by powiedzieć, że niektórzy tylko na ten moment czekali 😉

Wiadomo, że niektórzy mogliby jeść, jeść i jeść (to przecież jest niezdrowe:D) dlatego Monika w obawie o zdrowie co poniektórych zaprosiła wszystkich do kręgu. Nawet ten wydał mi się inny niż poprzednie, czyżby magia świąt?
Cieplutką, pełną nadziei i miłości braterskiej iskierką zakończyliśmy Wigilię Szczepową.

Wolnym krokiem wymiatając resztki jedzenia wszyscy ruszyli w kierunku wyjścia. Pozostała garstka harcerzy, która pomogła organizatorom sprzątnąć.

Tak właśnie wyglądała tegoroczna wigilia w Szczepie Józefów;-)
Mam nadzieję, że wigilie w Waszych drużynach były czasem miło spędzonym, w cudownej, świątecznej i prawdziwie rodzinnej atmosferze.
Nasza właśnie taka była!

Patrycja, 5 DHS „LEŚNI”

Tak jak napisała Patrycja, nasza bożonarodzeniowe spotkania stały się już tradycją.
Dlatego też serdecznie dziękuję Karolinie Śluzek i jej ekipie za przygotowanie naszego tegorocznego wigilijnego spotkania.
To dzięki waszym staraniom, kolejny raz mogliśmy przełamać się chlebem, pośpiewać kolędy, obejrzeć zuchowe i harcerskie jasełka, wyczyny wędrowników.
Mogliśmy też spotkać dość nietypowego Mikołaja… bo przyznam szczerze, iż Dąbros w tej roli na długo zostanie mi w pamięci :-))))))
M o n i k a