Biwak – „Programy ZHP”

100 płyt CD, kilogram waty, paczka papierochów i mąka ziemniaczana to nasz przepis na udane warsztaty.

Podczas zakończonego niedawno biwaku (21 – 23 maja 2004) w Pęclinie Rada Namiestnictwa wspierana przez instruktorów naszych (Magda, Miron, Arek, Łukasz + dwa Tomki) i Specjalnie Zaproszonych (Patrycja i Asia) prezentowała zethapowskie programy i proponowała na ich bazie różne zajęcia warsztatowe.

Myślę, że było w porządku. Prowadzący starali sie zabłysnąć atrakcyjnie przygotowanymi zajęciami a uczestnicy byli tak aktywni, że zadziwiali nas swoimi pozytywnymi pomysłami.


Zdjęcia: część 1 | część 2 | część 3

Czy warsztaty były owocne okaże się w przyszłym roku harcerskim – zobaczymy na ile deklaracje chęci pracy w ramach programów potrafią wytrzymać próbę czasu…

Ogromne podziękowania dla członków Rady: Izy Łabudzkiej, Moniki Siwak, Ani Pietrucik, Kasi Kołodziejczyk, Tomka Kuczyńskiego i Marka Rudnickiego. Bez nich nie spotklibyśmy się w Pęclinie. Dziękuję ogromnie tez Patrycji Szymańskiej, Joasi Nestorowicz, Magdzie Grodzkiej, Tomkowi Grodzkiemu, Tomkowi Kępce, Łukaszowi Kostrzewie i Arkowi Królakowi.

Wspomogli nas także: otwoccy strażacy, otwockie pogotowie, pizzeria VIP, bar Buzzer i zawsze gotowa do współpracy Pani Dyrektor przedszkola w Pęclinie

Do zobaczenia

Cztery Płomienie

Pęclin – warsztaty z projektu

Pęclin, 22/05/2004 – warsztaty z projektu starszoharcerskiego. Czyli innymi słowy: jak rozpoznać Borsuka wśród harcerzy… Do czego ta wiedza potrzebna? Zabaczcie sami: (część 2 | część 3)



Tutaj Borsuki zaczęły ewoluować. Z wielkich, kilku metrowych na takie małe, jakie spotykamy wśród harcerzy.


Stworzyliśmy projekt: „Jak rozróżnić Borsuka od harcerza”.


Borsuk jest biało-czarny i chodzi na ugiętych nogach.


„Kiedyś myślałam, że rozpoznałam Borsuka, ale to nie był Borsuk-nie wiem, co to było”.


Podobno Borsuki nie potrafią zwijać białego papieru.


Specjaliści z Głównej Kwatery jeszcze nie wiedzą, kto woli gnieść ciasto: harcerz, czy Borsuk.


Jak na razie Borsuk się nie ujawnił-papier pozawijany wzorowo.


Oj. Czyżby jeden „druh” miał problemy?


No to mamy ewidentnego Borsuka!


Ona chyba nigdy nie słyszała o Borsuku.


Tak. To na pewno Borsuki. Normalny człowiek nie moczy rąk w wodzie z mąką ziemniaczaną.


„Jejku, ja tak lubię moczyć ręce w wodzie i mące ziemniaczanej. Ale chyba nie jestem Borsukiem?”


Zajęcia ze zwijaniem białego papieru pozwoliły nam przeprowadzić wstępną selekcję. Ale to dopiero początek.


Borsuki boją się dużych budowli z białego papieru.


Jednak te wściekłe nie.


Te wściekłe myślą, że to nie jest budowla z białego papieru. Te wściekłe myślą, że to nie wiadomo co.


I próbują zaatakować. Nieznane budzi w nich agresje.


Chyba już wiemy, kto jest kim. I który „kim” jest wściekły.


Oprócz tego, że chodzi na ugiętych nogach, gniecie mąkę ziemniaczaną z wodą, nie umie zwijać białego papieru i nieznane budzi w nim agresję.


„Ha, ha. Jestem permanentnym Borsuczyskiem. Wszystko robię, tak jak Borsuk, a oni mnie nie zdemaskowali. Jestem mądrym Borsukiem”


Tutaj już nikt się nie kryje, że jest Borsukiem. Każdy Borsuk lubi ryć ryjkiem w ziemi.


Oni nie ryją. Oni nie są Borsukami.


Chyba udało nam się odkryć brakujące ogniwo Borsucze. Ma zęby i oczy z białego papieru.


Tutaj doskonale widać różnicę pomiędzy harcerzem, a Borsukiem.


Tutaj z kolei krzyżujemy borsuka z harcerzem.


Wynikiem takiej krzyżówki jest Słoń.


Krzyżowanie jest procesem długim i bardzo trudnym. Wymaga zaangażowania obu stron.


Słoń przybiera już pożądaną formę.


Jeszcze tylko kilka osobników z gromady Borsuków i drużyny harcerskiej.


Borsuk różni się od harcerza i ciężko jest im się dopasować.


Ale w końcu dochodzi do zapłodnienia.


I Słoń gotowy.


I wszyscy żyli długo i szczęśliwie…


Teraz o Borsukach wiemy już wszystko i podzielimy się ze sobą swoimi spostrzeżeniami.


„Ja wiem, że Borsuk nie lubi kiedy mu kamień wchodzi między palce”.


„To za mało. Nikt nie lubi kiedy mu wchodzi kamień między palce. Istotniejsze jest, że Borsuki mają nieświeży oddech”.


„O tutaj napisałem”.


„A ja lubię jak Borsuk się o mnie ociera, bo on ma taką szorstką sierść”.


„Zaraz, zaraz. Przecież ja mam nieświeży oddech”.


„Borsuk nie lubi cynamonu! Ja też nie lubię cynamonu! I co z tego?! Czy to znaczy, że ja też jestem Borsukiem?!”.


„Ja kiedyś byłam Panią Borsuk, ale rzuciłam to, wszyscy się ze mnie śmiali”.


„Borsuk to szczebel- ten tutaj, ten o”


„A ja to nie wierze w te całe Borsuki. To jakaś lipa. One już dawno nie żyją”


„Mój chłopak jest Borsukiem. Ja jestem harcerką i będziemy mieli piękne Słoniątko”


„Tu też coś napisałem”

Foto: Karolina Grodzka, Mirek Grodzki, Paweł Iwiński.
Podpisy: Paweł Iwiński.

Inną galerię z tego samego biwaku możesz zobaczyć na tej stronie.

L5/2004 – 2004.05.21

Otwock, 21 maja 2004 r.

Związek Harcerstwa Polskiego
Komendant Hufca Otwock
im. Boh. I Praskiego Pułku Piechoty

Rozkaz L. 5/2004

3. Drużyny
3.2. Zmiany organizacyjne
3.2.1. Na wniosek drużynowego zmieniam nazwę 33 Drużyny Harcerzy Starszych na
33 Drużynę Wędrowniczą.

7. Mianowania instruktorów
7.1. Zamknięcia próby na stopień przewodniczki/przewodnika
7.1.1. Na wniosek Komisji Stopni Instruktorskich z dnia 25 marca 2004 r. zamykam
z wynikiem negatywnym próbę na stopień przewodnika druhowi Markowi Sierpińskiemu
(na prośbę zainteresowanego) – opiekun próby druh phm. Tomasz Lubas

7.2. Otwarcie próby na stopień przewodniczki/przewodnika
7.2.1. Na wniosek Komisji Stopni Instruktorskich z dnia 25 marca 2004 r. otwieram
próbę na stopień przewodnika druhowi Markowi Rudnickiemu – opiekun próby phm.
Mirosław Grodzki
7.2.2. Na wniosek Komisji Stopni Instruktorskich z dnia 29 kwietnia 2004 r.
otwieram próbę na stopień przewodnika druhom:
– Pawłowi Majkowskiemu – opiekun próby hm. Katarzyna Lacka
– Janowi Wojciechowskiemu – opiekun próby phm. Mirosław Grodzki

7.4. Otwarcie próby na stopień podharcmistrzyni/podharcmistrza
7.4.1. Na wniosek Komisji Stopni Instruktorskich z dnia 25 marca 2004 r. otwieram
próbę na stopień podharcmistrza druhnie i druhowi:
– pwd. Sylwia Żabicka – opiekun próby hm. Tomasz Grodzki
– pwd. Michał Łabudzki – opiekun próby hm. Tomasz Grodzki

Czuwaj !

hm. Tomasz GRODZKI

L4/2004 – 2004.05.18

Otwock, 18 maja 2004 r.

Związek Harcerstwa Polskiego
Komendant Hufca Otwock
im. Boh. I Praskiego Pułku Piechoty

Rozkaz L. 4/2004

Wyjątek z rozkazu komendanta chorągwi L.5/2004 z dnia 10 maja 2004 r.

„3. Chorągiew
3.1. Podanie do wiadomości wyników wyborów Zjazdu Chorągwi
Chorągiew Stołeczna – wybory w dniu 25.04.2004
Komenda Chorągwi
(…)
hm. Tomasz Grodzki – członek
(…)

5. Mianowania instruktorów:
5.2. Otwarcie próby na stopień harcmistrza/yni:
Otwieram próbę na stopień harcmistrza/yni niżej wymienionym Druhom i Druhowi:
(…)
phm. Izabela Łabudzka – H. Otwock – opiekun hm. Magdalena Grodzka”

2. HUFIEC
2.1. Powołanie i rozwiązanie sztabów, komisji, komend kursów
2.3.1. Rozwiązuję Kurs Zastępowych Hufca ZHP Otwock i odwołuję z jego kadry
następujące druhny i druhów:
– Monika Rybitwa – komendant
– Katarzyna Stolarska – zastępca komendanta ds. organizacyjnych
– Julita Woźniak
– Piotr Kostrzewa
Serdecznie dziękuję Wam za pracę i wysiłek włożony w przeprowadzenie kursu.

3. DRUŻYNY
3.1. Nadanie imion, nazw, sztandarów
3.1.1. Nadaję 209 Drużynie Harcerskiej działającej przy Szkole Podstawowej nr
1 imię SILVA.
3.3. Zwolnienia i mianowania drużynowych
3.3.1. Zwalniam druha pwd Łukasza Kostrzewę z funkcji drużynowego 209 Drużyny
Harcerskiej. Życzę Ci Łukaszu pomyślności w realizacji kolejnych zadań jakie
przed sobą postawiłeś.
3.3.2. Mianuję druhnę KatarzynęStolarską drużynową 209 Drużyny Harcerskiej.
Życzę Ci satysfakcji z pełnienia funkcji i wielu sukcesów.
3.3.3. Mianuję druhnę pwd Katarzynę Kołodziejczyk opiekunem 209 Drużyny Harcerskiej.

Czuwaj !

hm. Tomasz GRODZKI

Otwarte próby pwd

Na czwartkowej (20.05.2004) zbiórce Komisja Stopni Instruktorskich naszego hufca zatwierdziła plany i otworzyła próby przewodnikowskie dh. Piotowi Kostrzewie, dh Piotrowi Zadrożnemu i dh Markowi Sierpińskiemu.
Ich plany prób już wkrótce będzie można znależć na naszej stronie.
Magda

KSI – STREFA CZERWONA

STREFA CZERWONA – HARCMISTRZ
Próba harcmistrzowska



tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst teks tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst
tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst tekst




W naszym archiwum staramy się gromadzic plany prób realizowanych przez naszych instruktorów

KSI – STREFA ZIELONA

STREFA ZIELONA – PODHARCMISTRZ
     Jaka powinna być próba phm?



     Podharcmistrz, w hierarchii stopni instruktorskich to już nie tylko kolega i przewodnik dla swoich podopiecznych, z którymi pracuje, ale doświadczony instruktor, który umie patrzeć na sprawy harcerskie z perspektywy całego Związku. Przygotowuje innych do pełnienia funkcji, może być opiekunem prób na stopień pwd. Zwiększona intensywność pracy, aktywność w środowisku społecznym, wyrobienie harcerskie prowadzą go do grona starszyzny instruktorskiej. Posiada umiejętności organizatorskie. Może samodzielnie przygotowywać i prowadzić obozy letnie i zimowe.Próba podharcmistrzowska obejmuje całokształt życia instruktora, a nie tylko jego harcerskie dokonania. Kim więc jest podharcmistrz? To instruktor, który umie określić swoją rolę wobec innych, doskonali się w kierowaniu zespołami, doskonali się w wybranej dziedzinie. Zanim podejmie się decyzję o zdobywaniu stopnia phm warto się zastanowić nad tym, jaki zakres wiedzy, umiejętności i działania charakteryzuje podharcmistrza.


     W czasie realizacji próby kandydat na podharcmistrza powinien:



– zrozumieć sens metody harcerskiej- poznać zasady, na których opiera się ZHP


– nauczyć się doboru odpowiednich form pracy do każdej grupy wiekowej


– przeprowadzić zajęcia na kursie kształcącym


– znać dobrze historię harcerstwa i umieć ją wykorzystywać w codziennej pracy z młodzieżą


– umieć harmonijnie współpracować z innymi


– posiąść wiedzę o innych organizacjach harcerskich i pozaharcerskich


– wiedzieć czym się zajmuje WOSM i WAGGSS


– umieć tworzyć programy i plany stosując różnorodność metod


– zaplanować i zrealizować pracę w wybranym zespole harcerskim i instruktorskim (np. w szczepie, namiestnictwie, kręgu, komisjach, HSI, kwatermistrzostwie, zgrupowaniu HAL, HAZ)


– kształtować pozytywny obraz ZHP w świadomości społeczeństwa (poprzez publikacje prasowe, audycje radiowe, strony Internetowe czy inne formy promocji harcerstwa)


– budować swój własny system wartości w oparciu o Prawo i Przyrzeczenie Harcerskie


– poszukiwać autorytetów i wzorów osobowych, ale mieć własne spojrzenie krytyczne


– przeczytać wybrane (wskazane) lektury z zakresu harcerstwa oraz doskonalące poziom wiedzy z zarządzania, nurtów wychowawczych, dotyczące potrzeb, motywacji, rozwiązywania konfliktów, itp.


– ukończyć kurs na poziomie podharcmistrza.


     Kandydat na podharcmistrza oddziaływaniem swoim przykładem na otoczenie pozwala zrozumieć Harcerstwo innym. Działa zgodnie z Prawem i Przyrzeczeniem Harcerskim. Pozaorganizacyjna próba instruktorska dotyczy oceny stanu własnych wiadomości harcerskich i nabytych umiejętności oraz ich stosowania w domu, w rodzinie, w szkole, w pracy i w innej służbie społecznej.Kandydat na phm musi zdawać sobie sprawę z tego, że w jego dorosłym życiu nie powinno być miejsca na podział czasu i postępowania na harcerskie i nieharcerskie. On już wybrał ten styl. Styl swojej Organizacji. Teraz kontynuuje dochodzenia do mistrzostwa. Swoją postawą reprezentuje Związek Harcerstwa Polskiego, a wyrobienie osobiste dowodzi jego dojrzałości i odpowiedzialności.Założenia próby, wynikające z idei stopnia i wymagań na phm są ogólne. Każdy instruktor zmagający się z próbą powinien wykazać samodzielność w budowaniu własnego programu próby i zdolność do sprawiedliwej samooceny, stawiając sobie konkretne wymagania i wytyczne.


     Próba podharcmistrzowska może być dla kandydata próbą charakteru, odporności, zaradności i wytrwałości. Tym więcej się osiągnie, im więcej da się samemu.




Dh Ula Bugaj hm





     W naszym archiwum znajdziesz plany prób realizowanych przez instruktorów naszego hufca, które mogą być pomocne przy planowaniu Twojej instruktorskiej drogi

KSI – STREFA GRANATOWA


STREFA GRANATOWA – PRZEWODNIK




     Jaka powinna być próba pwd?



     Próba przewodnikowską powinna wg mnie rozpocząć się czymś w rodzaju samooceny, uświadomienia co jest moim atutem a co słabą stroną, co chciałabym w sobie rozwijać, a z jakimi słabościami walczyć. Ja sięgnęłabym tez do Prawa i Przyrzeczenia Harcerskiego a także do Zobowiązania Instruktorskiego.



     Na takiej bazie można zbudować plan swojej próby. Powinien on zawierać wszystkie podejmowane w założonym okresie (12-18 miesięcy) działania i realizować wymagania stopnia.


Oprócz pracy nad własną osobowością powinno się tam znaleźć organizowanie zbiórek, rajdów, imprez, planowanie – tak by zdobyć, to doświadczenie, którym w przyszłości będziemy się dzielić z innymi. Nie może to być jednak przypadkowe zestawienie pomysłów do zrealizowania czy tez spraw koniecznych do załatwienia, gdyż powinny realizować one nasze cele, rozwijać zainteresowania. Próba przewodnikowską powinna być związana z działaniem naszego środowiska – drużyny, szczepu, hufca.


     Zadania próby to również nasze bieżące działanie, nauka w szkole, studia, czy tez praca zawodowa. Tam tez w końcu kształtujemy swoja osobowość. Zadania powinny być jasno sprecyzowane, trzeba wiedzieć co chce się przeprowadzić, z kim, kiedy, gdzie, za pomocą jakich środków. Musza być realistyczne, uwzględniać czas trwania próby i plan pracy środowiska, w którym są realizowane.




     Ale próba powinna tez sięgać w obszary dla nas trudne, takie z którymi dotychczas się nie zmierzaliśmy. Powinien to być ten nasz wyczyn, ta poprzeczka ustawiona ponad naszymi głowami, tak aby trzeba było trochę potrenować aby ja przeskoczyć.





     Co zrobić aby zostać przewodnikiem? Mamy dla Ciebie kilka pomocnych dokumentów, których przeczytanie przybliży Cię do podjęcia decyzji o otworzeniu próby. Zgromadziliśmy je tu:




     Pomocne w planowaniu próby mogą być dla Ciebie próby, które realizowane były w naszej komisji lub przez naszych instruktorów w innych komisjach. Przykłady takich prób znajdziesz w internetowym rejestrze prób instruktorskich.




     W imieniu własnym jak i całej KSI życzę Wam powodzenia w Waszej wspinaczce na kolejne szczyty i przyjaznych dusz na harcerskim, instruktorskim szlaku




Magda & Ula, Iza, Tomek


Komisja Stopni Instruktorskich


Hufca ZHP Otwock

Komisja Stopni Instruktorskich

     Jeśli zajrzałeś na tą stronę to znak że poszukujesz swojego miejsca, że chcesz dalej sie rozwijać i podnosić swoje kwalifikacje. Mamy nadzieje, że zgromadzone tu dokumenty pomogą Ci zmierzyć sie z wyzwaniami i z samym sobą. Poprzez ta stronę możesz również zgłosić swoją obecność na zbiórce Komisji Stopni.

     Życzymy Ci powodzenia we wspinaczce na kolejne szczyty i przyjaznych dusz na harcerskim, instruktorskim szlaku.



KSI

Ula Bugaj, Iza Łabudzka, Magda Grodzka i Jurek Lis

ksi@otwock.zhp.com.pl



PRZEWODNIK PODHARCMISTRZ HARCMISTRZ
To miejsce dla wszystkich kandydatów na przewodników. Znajdziesz tu niezbędne dokumenty i omówienia jak również będziesz miał dostęp do archiwum KSI, gdzie gromadzone plany prób jak i ich efekty. Na zielonych stronach powinni znaleźć coś dla siebie Ci instruktorzy, którzy planują swój dalszy instruktorski rozwój. Są tam i odpowiednie wnioski i regulaminy jak również przykładowe plany prób Czerwone strony to miejsce, gdzie kandydat na harcmistrza może znaleźć instrukcje i regulaminy. Staramy sie też gromadzić plany prób jak i dorobek naszych harcmistrzów
Wejście do
strefy granatowej
Wejście do
strefy zielonej
Wejście do
strefy czerwonej





Jeśli chcesz spotkać się z nami i otworzyć lub zamknąć swoją próbę lub może potrzebujesz pomocy przy planowaniu lub realizacji swojej próby to prosimy Cię o kontakt
ksi@otwock.zhp.com.pl.




Na tej stronie znajdziesz rejestr prób instruktorskich. A tutaj rejestr w starej wersji.

Mokro… zimno… pada deszcz – przyrzeczenie WM, AP i RN

A ja w najlepsze czołgam się po ziemi (teraz już zamienionej w błotko). Dziwne?? Nie skądże… Tylko tak się wydaje. Ale od zacznę od początku.
Organizowałam tego dnia (15/05/2004) grila dla „leśnych” harcerzy (tak a’propos było bardzo śmiesznie:)
Niby nic nadzwyczajnego. Impreza przebiegała sobie normalnie. Aż do 21, kiedy to nagle wszyscy zaczęli wychodzić… wychodzić… aż zostałam sama z Andrzejem Prokopem i Karoliną Grodzką.



Karolina dała nam list o treści „punkt 22.00 pojawić się na górce koło Góry Lotnika”. Więc ruszyliśmy, oczywiście nie sami. Towarzyszyło nam jakieś 5 osób (Karolina Grodzka, Kuba Zawłocki, Patrycja Zawłocka, Janek Kostrzewa i moja siostra Ania Michałowska). Po małym błądzeniu i wydzwanianiu do Mirka Grodzkiego wreszcie dotarliśmy na wskazane miejsce. Spotkaliśmy tam Rafała Nojszewskiego i Kubę Borowego, który zapytał nas: „czy wiemy po co tu jesteśmy?” Oczywiście!! Zostanę pełnoprawną harcerką, z krzyżem!!! Nieco poruszona ważnością wieczoru spojrzałam za oddalającym się Rafałem (najstarszym z naszej trójki) w ciemny las….



Chwile potem i na mnie przyszła kolej. Ruszyłam wiec śladem poprzednika. Koło drogi napotkałam leżącego Dyniaka (Kubę Wojciechowskiego), starałam się go „delikatnie ocudzić”. Kiedy nareszcie mi się to udało (chociaż musiałam uciec do nieco drastycznych metod) wskazał mi dalszą drogę. Szłam dość długo aż spotkałam Agatę Brzezińską, która zawiązała mi chustę na oczach i kazała podążać za swoimi wskazówkami (które nie były zbytnio dobre bo wylądowałam na drzewie!). Potem była Dorotka Lutyk, do której musiałam się podkraść. Idąc szybko dróżką przez nią wskazaną czułam, że moja dzisiejsza droga powoli się kończy i wkrótce osiągnę jej cel. Tak też się stało. Dotarłam na polankę, na której stal: Piotrek Bojoch, Mikołaj Fedorowicz, druh Cztery Płomienie (Michał Łabudzki) i Miron (Mirek Grodzki). Pod drzewem siedział Rafał. Po chwili dołączył do nas również Andrzej, a zaraz za nim cała gromada złożona z harcerzy starszych mojej drużyny. Stanęliśmy dookoła ogniska które nie bardzo się chciało zapalić. Mieliśmy sobie wybrać ojca (matkę) chrzestnego. Ja wybrałam tego, którego już dawno postanowiłam – Mikołaja. Andrzej wybrał Karolinę, a Rafał – Anie.



Nasi nowi rodzice mieli nas na 15 minut zabrać od ogniska to też po raz drugi w tym dniu zawiązano mi oczy chustą i Mikołaj kazał mi podążać za swoim głosem… Po pewnym czasie chyba mu się to znudziło bo usłyszałam – Padnij!!! Podczołgaj się!!! Ale cóż… Jak trzeba to trzeba. Gdy wróciliśmy na polankę płomienie ogniska już wesoło tańczyły a harcerze ponownie je otoczyli. Nadeszła bardzo ważna (jeżeli nie najważniejsza) chwila w życiu harcerza: złożenie Przyrzeczenia Harcerskiego. Miron dał mi książeczkę a Mikołajowi krzyż (straszy ode mnie bo z 88 roku) by mi go przypiął do munduru. Ognisko powoli dogasało ale wciąż żarzyły się wściekle czerwone węgielki. Teraz moim zadaniem było wyciągniecie jednego z nich. Poradziłam sobie z tym dobrze (oparzenie zeszło już po 5 dniach). Potem wraz z resztą „dopiero co pełnoprawnych harcerzy” ułożyliśmy z węgielków krzyż podczas naszej prace słyszeliśmy specjalną pieśń „Świetlany Krzyż”



Gdy skończyliśmy Michał opowiedział jeszcze piękną historie, która długo zostanie mi w pamięci wraz z całym tamtym wieczorem gdy po raz pierwszy mój krzyż zabłysną w blasku dogasającego już ogniska…

Wiktoria Michałowska
5 DH „LEŚNI”



Tej nocy zaczęły się Andrzeja imieniny – [przyp. MG)